Menu

kilka srok za ogon

Zielone lustro

margoja

agrestowy deser

Dziś obiecane Zielone lustro, czyli agrestowo-miętowy deser na zimno. Trzy pyszne dobrze zgrane warstwy : śmietankowo-jogurtowa, owocowa z musem i wykończenie galaretkowe. Można zrobić taki deser w sumie z wielu owoców, ale ja Wam polecam agrest! Jest oryginalnie i pysznie!
Moim dzieciom przypadło do gustu, bo nie ma tam zatopionych owoców:). Jeżeli lubicie takie kwaskowe, orzeźwiające smaki, na pewno to polubicie!

agrestowy deser

Jak to robimy?

Tortownicę 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia, poukładać biszkopty (okrągłe lub podłużne).

Warstwa biała:
- 350 gęstego jogurtu naturalnego (lub serka homogenizowanego)
- 125 ml kremówki
- 2 łyżki cukru pudru
- czubata łyżka żelatyny
- łyżeczka ekstraktu waniliowego

Żelatynę zalewamy minimalną ilością wrzątku, aby się rozpuściła, energicznie mieszamy.
Pozostałe składniki łączymy ze sobą mikserem, gdy żelatyna trochę przestygnie, ale nie wystudzi, dodajemy ją wąskim strumieniem do masy jogurtowej.
Wylewamy masę na biszkopty i wkładamy do lodówki.

Warstwa owocowa:
- 500 ml musu agrestowego z miętą
-galaretka agrestowa

Galaretkę rozpuszczamy 250 ml wody (połowa). Gdy przestygnie łączymy z musem. Wylewamy na warstwę białą.

Warstwa galaretkowa:
- galaretka agrestowa

Przygotowujemy galaretkę w nieco zmniejszonej ilości wody (400 ml), w czasie upałów szybciej tężeje.
Gdy przestygnie, wylewamy na dwie pozostałe warstwy.

Całość schłodzić w lodówce parę godzin, najlepiej całą noc.

Smacznego!

Przepis własny.

Mus agrestowy z miętą >

< Dopiero, czy już? Stówa:)

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci