Menu

kilka srok za ogon

Bursztynowe piaskowce czyli wytrawne ciasteczka

margoja

 

SAM_8016

Te pyszne wytrawne ciasteczka pojawiły się już jakiś czas temu w mojej kuchni, ale zawsze znikały za szybko albo robiłam je na wynos, na imprezę, więc nie zawracałam sobie głowy robieniem zdjęć :) Tym razem tez robiłam je na specjalną okazję... Moje urodziny :) Ale tym razem miałam czas, by je sfotografować. Są zaskakujące... idealnie kruche, piaskowe ( taka jest ich oryginalna nazwa francuska - sablés au parmesan czyli piaskowce z parmezanem) nikt się nie spodziewa, że w ciasteczkach można ukryć ser :) Ja często parmezan zastępuję naszym polskim bursztynem... Spróbujcie! Do sałaty, na przystawkę .... albo po prostu do przegryzienia podczas meczu :) Są idealnym finger food!

 

SAM_8013

 

Składniki na ok 30 średnich ciastek :

 - 100 g sera dojrzewającego (parmezan, cheddar, bursztyn, rubin)
- 180 g mąki (u mnie w tym 80 g mąki razowej)
- łyżeczka papryki mielonej słodkiej
- 120 g masła w temp pokojowej
- 2 żółtka jaj
- duża szczypta soli

W misce połączyć masło z parmezanem. Dorzucić mąkę i paprykę, sól. Wymieszać, dodać żółtka, uformować wałek z ciasta. Nie trzeba długo wyrabiać ciasta. Wałek zawinąć w folie spożywczą i włożyć na ok  godzinę do lodówki albo 15 min do zamrażalnika. 

Piekarnik nagrzać do 200 st. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjąc ciasto z lodówki i kroić nożem na plastry ok 0,5 cm grubości. Układać na blaszce. Piec ok 15 min. Mają być złote.

Smacznego!

SAM_8014

SAM_8010

 

SAM_8012

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci