Menu

kilka srok za ogon

Drożdżowe

Kanelbullar z migdałowym twistem

margoja

kanelbullar

Nie wiem, czy wszyscy odnotowali tę datę (ja z opóżnieniem), ale 4 pażdziernika był Dzień Kanelbullar :). Z tej okazji, te jedne z moich ulubionych bułeczek zrobiłam w innej, lekko migdałowej odsłonie - z dodatkiem masy marcepanowej a zamiast cukru perlistego posypałam wierzchy płatkami migdałowymi. Wyszło mięciutko, aromatycznie i pysznie! Zapraszam!

kanelbullar

Składniki :

400-425g mąki pszennej, 
25g drożdży, 
250ml ciepłego mleka, 
50g cukru, 
75-100g roztopionego masła, 
szczypta soli, 
1 łyżeczka mielonego kardamonu 

 nadzienie: 
100g  masła rozpuszczonego
50g cukru, 
1 łyżka cynamonu
ok 200 g masy marcepanowej

Na wierzch:

jajko rozbełtane do posmarowania bułeczek
płatki migdałowe do posypania

 

Do miski wlać mleko, pokruszyć drożdże, dodać resztę, mąkę prawie całą, zagnieść elastyczne ciasto. Gdyby było za bardzo klejące, wykorzystać resztę mąki. Ciasto wyjątkowo łatwo się zagniata. Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na ok 30 min. Po tym czasie krótko wyrobić i odstawić na parę minut. W tym czasie przygotować nadzienie.

 Ciasto rozwałkować na prostokąt ok 60 cmx25cm, ja zrobiłam dwa mniejsze, dlatego bułeczki wyszły takie na 2 kęsy, ale za to dużo :)

Rozwałkowane ciasto posmarować masłem z cukrem i cynamonem, na to zetrzeć na grubej tarce masę marcepanową. Zwinąć wzdłuż krótszego boku. Pokroić na 2-3 cm ślimaczki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ostawić do napuszenia na ok 20 min. W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st.

Wyrośnięte smarować jajem i posypać płatkami. Piec ok 7-10 min.

kanelbullarkanelbullarkanelbullar

 Korzystałam z przepisu znalezionego u Mirabelki

 

 

 

 

 

 

 

 

Norweskie szkolne bułeczki z budyniem - Skoleboller

margoja

bulkokokos72

Choć za oknem klimat już iście wiosenny ( z przerwami na deszcz ze śniegiem:) u mnie na blogu jeszcze trochę zimowe z wyglądu bułeczki z budyniem. W Norwegii zaś, skąd pochodzą zabierane są do szkoły, na drugie śniadanie przez okrągły rok. U mnie też będą częstym gościem na stole, bo wyjątkowo nam posmakowaly!

 bulkokokos81

Przepis znalazłam na stronie Doroty.

 Składniki na 20 małych bułeczek:

  • 325 ml pełnego mleka
  • 50 g masła, roztopionego
  • 500 g mąki pszennej
  • 75 g drobnego cukru do wypieków
  • 1,5 łyżeczki zmielonego kardamonu (dałam 1 łyżeczkę)
  • pół łyżeczki soli
  • 15 g drożdży świeżych lub 7 g drożdży suchych
  • 1 jajko, roztrzepane

W letnim mleku roztrzepujemy masło, cukier, jajko, razem mieszamy wszystko.

Mąkę pszenną mieszamy z suchymi drożdżami (jeśli mamy drożdże świeże, robimy w mące dołek, wkruszamy tam drożdże i mieszamy z odrobiną mleka i cukru, zostawiamy na 15 min).

Dalej, dodajemy sól, kardamon i mleko z resztą składników. Wyrabiamy ciasto, ja robiłam to mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego,aż będzie miękkie i elastyczne.

Jeżeli ciasto byłoby zbyt płynne,można dosypać 3 łyżki mąki (nie więcej). Ja nie musiałam tego robić. Uformować kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

/ciasto drożdżowe można też na wyrastanie schować do lodówki, na całą noc, uprzednio przykrywszy je szczelnie folią spożywczą, by nie wyschło; rano uformować bułeczki/

Teraz robimy budyń :

  • 4 żółtka
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 500 ml pełnego mleka
  • 75 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Z przygotowanego pół litra mleka, 400 ml zagotować dodając połowę cukru. W miseczce utrzeć żółtka  do białości z pozostałym cukrem. Dodać mąkę i pozostałe mleko, zmiksować na gładko. Wlać do gotującego mleka i mieszać aż zgęstnieje na budyń. Pogotować minutę, ściągnąć z palnika. Dodać ekstrakt z wanilii i wymieszać.

Przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by nie wytworzył się kożuch (folia powinna dotykać kremu). Odstawić do ostudzenia. Schłodzić w lodówce.

bulkikokos1

Wykonanie

Gdy ciasto wyrośnie, dzielimy na 20 części, formujemy okrągłe bułeczki, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odległościach od siebie. Przykrywamy ściereczką i czekamy aż się napuszą.

bulkikokos2

Gdy bułki podrosną, dnem szklanki robimy w każdej z nich wgłębienie, przyciskając szklankę mocno, praktycznie do samej blaszki (ciasto powinno być dość cienkie w tym miejscu), w zagłębienie nakładamy budyń.

Pieczemy w temperaturze 190ºC przez około 15 minut. Gdyby zbyt szybko się brązowiły, obniżyć temperturę o 10 stopni. Wyjąć, ostudzić na kratce.

Dodatkowo:

  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki gorącej wody
  • wiórki kokosowe, do oprószenia

Cukier puder wsypać do miseczki, rozetrzeć grzbietem łyżki z gorącą wodą (jeśli lukier będzie zbyt gęsty, można dodać odrobinę wody więcej). Polukrować bułeczki, natychmiast obsypać wiórkami.

Smacznego !

bulkokokos3

bulkokokos4

 bulkokokos5bulkokokos6

 

Wietrzne Mikołajki i drożdżówka czekoladowa

margoja

 

drożdżowa baba czekoladowa

Trochę nas dziś wiatr, a właściwie orkan uwięził w domu. Czerwone stroje mikołajkowe przydadzą się na występ dla rodziny, bo do szkoły dziś nie dotrzemy:(  Ale się nie smucimy, bo zawsze mamy pomysły na takie dni:) Wprawdzie ciasteczka reniferki zrobiliśmy już wczoraj, dziś zaczynamy kombinować z prezentami hand made:)Co z tego wyjdzie zobaczymy, najważniejsze, że dzieciaki chętne...

A dzisiejszą babę czekoladową robiłam tydzień temu na niedzielę, zainspirowana taką właśnie babą zrobioną przez bratanicę męża Martynkę, a która zauroczyła mnie bardzo (baba, Martyna zresztą też:) i zachęciła do tego typu wypieku, była pyszna, puszysta i mocno czekoladowa...

Jeśli jeszcze nie piekliście czekoladowego drożdżowego, polecam bardzo!

drożdżowa baba czekoladowa

Martynka robiła z przepisu z bloga Pistachio, ja skorzystałam z przepisu Doroty, który wydał mi się ciut prostszy:)

Składniki :

  • 500 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 2 łyżki kakao
  • 130 g drobnego cukru do wypieków
  • 20 g suchych drożdży lub 40 g drożdży świeżych
  • 2 duże jajka
  • 100 g masła, roztopionego
  • 310 ml mleka
  • 100 g czekolady gorzkiej, drobniutko posiekanej
  • 100 g czekolady mlecznej, drobniutko posiekanej

Mąkę, kakao, sól  przesiewamy do dużej miski. dodajemy suche drożdże. Ze świeżych drożdży robimy rozczyn (rozcieramy drożdże z odrobina cukru i mleka i mąki, do konsystencji gęstej śmietany, odstawiamy na 15 min, aby ruszyły).

Jaja roztrzepujemy z cukrem, nie trzeba ubijać na pianę. dodajemy do mąki. Następnie zagarniamy coraz więcej mąki dodając mleko i masło i rozczyn drożdżowy. Wyrabiamy pałką lub mikserem z hakiem. Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę. Odstawiamy do wyrośnięcia.

 Formę z kominem smarujemy masłem. W miarę równo wykładamy ciasto. Moja forma była ciut za mała, jak na tą ilość ciasta, więc zrobiłam jeszcze 4 małe babeczki:)

Pieczemy ok 35 min w 180 st.  (babeczki wyjęłam po 20 min.) Sprawdzamy patyczkiem, czy jest suche w środku.

drożdżowa baba czekoladowa

Smacznych Mikołajek!

drożdżowa baba czekoladowa



Jabłczanki

margoja

drożdżowe z jabłkami

Dziś zapraszam na kopertki-jabłczanki:)  Czyli ciąg dalszy wykorzystania szybkiego drożdżowego ciasta zatapianego. Tym razem z jabłkami i cynamonem. Nie można poprzestać na jednej:) Pychota!!!

Przepis ten sam, co na rogale z powidłami, podaję jeszcze raz:

Składniki :

- kostka miękkiego masła (250g - po staremu)
- kostka drożdży
- 5 jaj (albo 4 jaja + 2 żółtka)
- 5 łyżeczek cukru
- skórka otarta z cytryny
- 1/2 kg mąki + do podsypania ok 150g

- 4-5 kwaśnych jabłek (antonówek lub renet) + cynamon

Drożdże pokruszyć do większego kubka, zasypać cukrem i poczekać aż się roztopią. Wymieszać.

Do dużej miski włożyć masło, wbić jaja, otrzeć skórkę z cytryny, wlać drożdże i roztrzepać wszystko razem, nie bardzo dokładnie, mogą być grudki masła.

Teraz powoli dodajemy mąkę, można zastąpić rózgę, pałką, a najlepiej robić to ręką. Gdy dodamy 450-500g mąki ( w zależności od wielkości jaj) ciasto powinno tworzyć kulę. Nie zagniatamy tak dokładnie jak na pierogi, ciasto może być niejednorodne.

Jak już mamy kulę, wykładamy ciasto na stolnicę, a do miski wlewamy wodę ok 2/3 objętości. Wkładamy ciasto do miski. Woda powinna zakrywać ciasto. Teraz czekamy aż ciasto wypłynie, czyli ponad wodą będzie widoczny wierzchołek:).

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w ósemki.

Stolnicę podsypujemy mąką i wykładamy ciasto, delikatnie otulamy je mąką. Odkrawamy część ciasta, zagniatamy z mąką, rozwałkowujemy i kroimy w kwadraty. Na każdy nakładamy po 2-3 ósemki i posypujemy cynamonem. Wszystkie rogi zbieramy razem i łączymy brzegi tworząc kopertę.

Piekarnik nagrzewamy 180 st na dół.

Pieczemy najpierw ok 10 min na dole, jak spody będą ładnie złote, bierzemy samą górę, albo góra/dół na ok 10 min. Gdy jeszcze są ciepłe lukrujemy :

Lukier :

- ok 300g cukru pudru
- kilka kropel soku z cytryny
- zakrętka (od butelki) spirytusu lub wódki
- łyżka wody
-kilka kropel aromatu migdałowego

Rozcieramy puder z dodatkami w głębokim talerzu, jeśli potrzeba dolewamy wody. Lukier powinien być dość gęsty.

Smacznego!



Magia prostoty - chałka z wanilią

margoja

chalka

Dziś propozycja na zimowe poranki i długie wieczory. Jednym słowem chałka sprawdza się zawsze... Wprawdzie moja straciła nieco na wyglądzie, bo włożyłam ją do kwadratowej blaszki, smak jednak pozostał taki, jaki miał być: maślany z wyczuwalną nutą wanilii... Polecam na nadchodzące mrozy!

chałka

Przepis zaczerpnęłam ze zbiorów Doroty , za którą pozwalam sobie cytować :

(od razu zaznaczam, że przy wyrabianiu pomagała mi maszyna:)

 Składniki:
3 i 1/4 szklanki mąki chlebowej
1 duże jajko
60 g drobnego cukru
4 łyżki roztopionego masła
pół łyżeczki soli
1 szklanka ciepłego mleka (nie gorącego, by nie sparzyć drożdży)
1 opakowanie cukru waniliowego (16 g) (zamiast cukru można użyć ziarenek z laski wanilii i zagotować je z mlekiem, ostudzić)
10 g suchych drożdży lub 20 g świeżych

Ponadto:
1 roztrzepane jajko
2 łyżki mleka
mak lub kruszonka ( ja zrobiłam z kruszonką : pół kostki masła, 3 łyzki cukru z wanilią i mąka , do uzyskania pożądanej konsystencji- M.)

Chałkę przykryć ponownie i pozostawić do napuszenia w cieple na około 40 - 60 minut. Przed pieczeniem posmarować 2 łyżkami mleka roztrzepanymi z jajkiem. Można posypać makiem lub kruszonką.
Piec około 25 - 30 minut w temperaturze 175ºC. Można przykryć od góry folią aluminiową, jeśli zbyt szybko nabiera koloru. Studzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na chałkę umieścić w maszynie wg kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po skończeniu ciasto wyjąć, podzielić na 4 części i dalej postępować według powyższego przepisu. 

Smacznego! 

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci