Menu

kilka srok za ogon

Boże Narodzenie

Irlandzkie ciasto z brandy

margoja

Irlandzkie ciasto z brandy

Ciasto mocno zimowe, na wyspach często robione jako tradycyjne świąteczne na Boże Narodzenie. Przepełnione bakaliami, z korzenną nutą, charakteru dodaje mu nasączenie brandy... Najlepsze po 3-4 dniach po upieczeniu! Polecam, zróbcie jeszcze tej zimy!

A za przepis dziękuję FBI Beatce!:)))

 

Irlandzkie ciasto z brandy

Składniki:

- 125g masła
- 150g brązowego cukru


- 250g sułtanek (można 200g - i tak będzie dużo)
- 250g rodzynek (w to miejsce daję jeden z poniższych zamienników w ilości góra 150g)
- 200g moreli suszonych
-120g wiśni kandyzowanych

Jeśli nie mam jakiegoś składnika z suszków, daję zamienniki : żurawinę, skórkę cytrynową kandyzowaną, suszone brzoskwinie, śliwki, figi, porzeczki, papaję, ananasa)


- sok i skórka z 1 pomarańczy
- 100 ml brandy + do nasączenia ok 5 łyżek
- 2 jaja lekko ubite
- 250g mąki tortowej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki przyprawy piernikowej
- 1/2 łyżeczki cynamonu

Migdały do dekoracji (nie są konieczne)

Tortownicę 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 150 st.
W rondlu rozpuścić masło, dodać cukier, sok z pomarańczy i otartą skórkę, brandy, suszone owoce. Lekko podgrzać, podgotować ok 5 min. Ostudzić.

Dodać pozostałe składniki. Wyłożyć do formy, wygładzić. Jeśli chcemy dekorujemy migdałami pozbawionymi skórek. Można górę przykryć folią. Piec 2 godz. Ostudzić. Ponakłuwać patyczkiem. Polać 2 łyżkami brandy. Owinąć pergaminem. Codziennie przez tydzień można jeszcze podlewać po 1 łyżce brandy.

Smacznego!

Irlandzkie ciasto z brandyIrlandzkie ciasto z brandy

Last month

margoja

renifer diy

Styczeń się kończy... nie udało mi się wstawić tylu rzeczy na bloga... ale już wracam do siebie, do bloga, do roboty:) Paradoksalne jest to, że im więcej piekę i gotuję w domu na spotkania i imprezy różnorakie, tym mniej  potraw ukazuje się na blogu :). Często myślę sobie, spoko, jeszcze nie raz to zrobię, będę miała więcej czasu na zdjęcia itp.... i dlatego tu taka pustka, podczas, gdy w mojej kuchni robota pełną parą...

Dziś na rozruch jeszcze wspomnienia czasu świątecznego:)

kompot z suszu

kaligrafiarenifer diy

Szybkie i proste pasztety na Sylwestra! Z barszczem:)

margoja

barszcz i paszteciki

Barszcz z pasztetami często pojawiał się w naszej rodzinie na Sylwestra w odróżnieniu od barszczu wigilijnego z uszkami :) Jako, że barszcz uwielbiam, mogę go jeść o każdej porze. Czy ktoś też tak ma? :) Przepis na te paszteciki pochodzi też z pewnej imprezy sylwestrowej z zamierzchłych czasów:) Ciasto krucho-drożdżowe daje pewność, że zawsze wyjdą! Tym razem nadziane są kapustą z grzybami, ale z mięsem i pieczarkami smakują równie dobrze. Polecam!

barszcz i paszteciki

Składniki na około 30 sztuk :

- kostka masła
- 4 szklanki mąki
- szklanka śmietany
- 50 gr drożdży (pół kostki)

Wszystkie składniki w dużej misie połączyć i wyrobić elastyczne ciasto. Podzielić na 2 części.

Rozwałkować jedną część, pokroić na kwadraty, kłaść na każdy kopiastą łyżkę farszu i składać jak paczuszkę. Drugi sposób to wyłożyć na rozwałkowane ciasto połowę farszu, zwinąć w rulon i kroić grube plastry - pasztety wyjdą w formie ślimaczków.

Kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Posmarować żółtkiem, posypać kminkiem.

Pieczemy ok 30 min w 170 st.

Farsz z kapusty:

- 1/2kg kapusty kiszonej
- 10 suszonych grzybów
- 300g pieczarek
- 2 cebule
- listek laurowy, ziele ang., kminek, jałowiec, pieprz w ziarnach

Grzyby moczymy przez parę godzin. Kapustę płuczemy jak jest bardzo kwaśna, odciskamy, kroimy drobno i wkładamy do garnka, dodajemy wodę z grzybów i grzyby drobno pokrojone, przyprawy. Włączamy na mały ogień i dusimy. Cebulkę siekamy i podsmażamy na łyżce masła. Dodajemy pokrojone pieczarki, smażymy, odparowujemy, solimy, pieprzymy. Dodajemy pieczarki do kapusty, chwilę wszystko gotujemy, mieszamy od czasu do czasu, aby nic nie przywarło. Studzimy. Można jeszcze potraktować malakserem, konsystencja będzie bardziej zwarta.

barszcz i paszteciki

Barszcz:

- porcja rosołowa (z kurczaka, pręga wołowa - co lubimy)
- włoszczyzna
- kilka suszonych grzybów
- jabłko
- majeranek/listek laurowy/ziele angielskie/pieprz ziarnisty/kminek
- 4 buraki
- zakwas (jeśli nie mamy swojego, kupujemy eko-zakwas lub w ostateczności koncentrat buraczany)

Z mięsa robimy wywar. Dodajemy włoszczyznę, grzyby, jabłko i przyprawy. Gotujemy ok 30 min. Buraki kroimy w półplasterki i dodajemy do wywaru. Gotujemy ok 40 min. Na koniec dodajemy zakwas, już nie gotujemy, tylko podgrzewamy. Doprawiamy solą, zmielonym pieprzem, można cukrem, jeśli jest za kwaśny. Ja lubię jeszcze z odrobiną czerwonego, wytrawnego wina:)

Smacznego!

 

barszcz i paszteciki



Akcja Piernikowanie 2013 - fotorelacja

margoja

Pociąg z piernika

Oto gotowy już efekt spotkania amatorów piernikowych tworów:)

A było to w jedyną śnieżną sobotę grudnia... Gdy echa orkanu Ksawery jeszcze wybrzmiewały kładąc wierzchołki sosen na siebie... Po domu roznosiły się korzenne zapachy... Popijając grzańca, wygniataliśmy, wycinaliśmy, piekliśmy, sklejaliśmy, dekorowaliśmy.... i dobrze się bawiliśmy:)

Zresztą sami zobaczcie :

Pociąg z piernika

Najpierw nie mogliśmy się zdecydować, czy budujemy domek, karuzelę czy pociąg, jak wiadomo, stanęło na pociągu:)

No to zabraliśmy się za robienie ciasta:

Pociąg z piernika

W wałkowaniu pomagały nam małe rączki:)

Pociąg z piernika

A potem wycinaliśmy, wycinaliśmy i wycinaliśmy...

Pociąg z piernikaPociąg z piernikaPociąg z piernikaPociąg z piernikaPociąg z piernika

A potem przyszedł czas na pieczenie i sklejanie, czyli najlepsze:)

Pociąg z piernikaPociąg z piernika

Robota wre, co widać na stole:)

Pociąg z piernika

Jeszcze małe ozdóbki i pociąg gotowy:)

Pociąg z piernika

Dziękujemy Kochani za miły wieczór i zapraszamy za rok!

Pociąg z piernika

Nasz dość pokaźny pociąg włączam do Akcji Pierniki XL:)

A za rok może karuzelka?:))))



Gwiazda Betlejemska

margoja

piernik

Chciałam Wam pokazać dekorację piernika staropolskiego. Kupiłam formy jednorazowe w kształcie gwiazdy (choć przyznam nie za ciekawie sie wyjmowało po upieczeniu), ale za to piernik prezentował się okazale:) A jak Wam się podoba? 

 

Wykorzystałam skórkę pomarańczową własnej roboty i wiśnie kandyzowane.  



© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci