Menu

kilka srok za ogon

Pączki/Faworki/Donaty

Delikatne i puszyste pączki pieczone

margoja

SAM_7358

Ostatnio trochę odzwyczaiłam się od potraw z głębokiego tłuszczu.... robię je naprawdę bardzo rzadko.... Na tłusty czwartek więc też mam propozycję bez wielkiej ilości tłuszczu... Pączki pieczone w piekarniku... delikatne i puszyste... Zrobiłam na 2 sposoby : z powidłami i lukrem ze skórką pomarańczową, czyli tradycyjnie :) i Z nutellą i malinowym lukrem - dla dzieci :) Obie wersje były pyszne! 

Korzystałam z przepisu Kwestii Smaku

SAM_7369Składniki :

Najlepiej jeśli są wcześniej wyjęte, w temp. pokojowej.

  • 100 ml ciepłego mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 370 g mąki pszennej (daję typ 500)
  • 50 g cukru
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3 jajka
  • 170 g masła

dodatkowo - słoiczek powideł
jajko do posmarowania

W mleku rozpuszczamy drożdże z łyżeczką cukru i mąki. Odstawiamy do rośnięcia w ciepłe miejsce (albo miskę z gorącą wodą ).

Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól. Gdy drożdże są bardzo spienione i mocno wyrosły dodajemy je do mąki. Wszystko miksowałam dodając stopniowo po jajku. Gdy ciasto jest już jednolite łyżka po łyżce dodajemy miękkie masło. Wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i błyszczące. Przykrywamy miskę ręczniczkiem i odstawiamy do napuszenia na ok godzinę.

SAM_7359

Gdy ciasto jest już wyrośnięte wykładamy na oprószony mąką blat i lekko zagniatamy pozbywając się powietrza ze środka. Rozpłaszczamy i wałkujemy. Wycinamy szklanką kółka ( mi wyszło ok 20 pączków). Pozostałe ciasto zbieramy i też formujemy z niego kółeczko. Na każde kółeczko kładziemy łyżeczkę powideł i zlepiamy jak pieroga, na koniec miejsce zlepienia zbieramy w jednym miejscu tworząc kuleczkę. Układamy w papilotkach złączeniem do dołu (papilotki jak do muffinek - ja miałam trochę większe nic tradycyjne). Układamy na blasze do pieczenia. I znów dajemy ciastu odpocząć na pół godziny przykrywając. Gdy się napuszą smarujemy rozbełtanym jajkiem i do pieca.

Pieczemy w 180 st ok 15 min. 

W tym czasie robimy lukier : 

- 200 g cukru pudru
- pół łyżeczki ekstraktu z pomarańczy (lub skórka otarta)
- sok z połowy cytryny
- łyżka likieru Cointreau lub wódki
- łyżka skórki pomarańczowej smażonej

Cukier rozrabiamy z płynami, jeśli jest za rzadki dodajemy jeszcze cukru pudru. Na koniec dodajemy skórkę smażoną

Gdy pączki lekko przestygną smarujemy lukrem.

SAM_7361

SAM_7368

Jak mówiłam u mnie druga wersja była z łyżeczką nutelli i malinowym lukrem :

- 200 g cukru pudru
- malinowe puree ( mrożone maliny ok 300 g zagotowane z pół szklanki cukru i przetarte)
- ew kilka kropel soku z cytryny

SAM_7371

SAM_7377

SAM_7373Smacznego Tłustego czwartku!

Pączki babci=pączki mamy=MOJE pączki

margoja

Chyba żadnego roku tak mi się nie chciało wszystkich tłusto-czwartkowych pyszności, jak w tym :)  Kuszą mnie nawet pączki w cukierniach, wobec których zawsze byłam obojętna:))) O faworkach nie wspomnę! Niestety próżno szukać takich, jakie lubię najbardziej, czyli kruche, z pęcherzykami, rozpływające się w ustach... może jakbym jutro miała jeszcze chwilę, to zrobię...

Dziś jednak o pączkach mojej mamy, najlepszych na świecie, jakie jeszcze robiła moja babcia... Są delikatne, puszyste, pachnące skórką cytrynową, z pomarańczowym lub rumowym lukrem, koniecznie z powidłami śliwkowymi. Najlepsze!

Składniki: 
Najlepiej, jak wszystkie składniki są w temperaturze pokojowej.

500g mąki
5 żółtek 
1 jajko
szczypta soli
35g drożdży
1/4 szklanki cukru
1/4 kostki masła (roztopionego)
starta skórka cytrynowa
250 ml ciepłego mleka
łyżka spirytusu 

ponadto :

tłuszcz do smażenia - olej rzepakowy (2 butelki)
do nadziania - słoiczek powideł śliwkowych 
dekoracja - lukier z cukru pudru, wody, soku cytrynowego i łyżeczki ekstraktu pomarańczowego (lub spirytusu+olejek pomarańczowy)

Wykonanie :

Drożdże rozcieramy z łyżką cukru, 3 łyżkami mleka i mąki, by uzyskać rozczyn o konsystencji gęstej śmietany, odstawiamy w cieple.

Do dużej miski przesiewamy resztę mąki.

W małej misce ucieramy żółtka, jajo, sól, cukier.  Wlewamy zawartośc małej miski do mąki na jedną stronę i delikatnie, stopniowo łączymy z częścią mąki, podlewamy mlekiem zagarniając mąkę, wlewamy masło, łączymy z resztą mąki, jak juz zostanie mało mąki, wlewamy cale mleko, mieszamy, dodajemy rozczyn, który powienien podwoić objętość do tej pory, i łączymy wszystko razem. Dodajemy spirytus.  Napowietrzamy ciasto pałką, zagarniając od spodu, aby jak najwięcej powietrza dostało się do ciasta.

Odstawiamy do wyrośnięcia, przykrywamy ściereczką.

Rozgrzewamy tłuszcz w międzyczasie. Przygotowujemy lukier.

Po wyrośnięciu odrywamy kawałki ciasta wielkości dużej łyżki, rozpłaszczamy na dłoni i kładziemy łyżeczkę powideł. Formujemy kulkę i ukladamy do napuszenia.

Korzystający z maszyny do wyrobu chleba : wlewamy najpierw składniki płynne, potem sypkie, na końcu drożdże, ustawiamy program do wyrabiania i wyrastania, dalej wg przepisu. 

Z tej porcji wychodzi ok 30 pączków. Na zdjęciach są jeszcze małe pączuszki bez powideł, które zawsze muszę zrobić dla moich synków:)

Smażymy na jasno-brązowo z obu stron, uważamy na temperaturę, aby nie była za wysoka, bo pączki mogą się spalić. Wykładamy na papierowy ręcznik. Lukrujemy jeszcze na ciepło.

Smacznego!!

 

 

Nieoczekiwany koniec lata i oponki Liski

margoja

oponki

Z sernika na zimno (wkrótce na blogu:) zostało mi trochę sera, a pierogi leniwe ostatnio były, więc postanowiłam poszukać czegoś na blogach... Blog Liski odwiedzam często, korzystam z przepisów i tym razem też się nie zawiodłam... a bardziej to moje dzieci:) Szybko zniknęły....:)  

opony 

Przepis podaję za autorką :

 200 g białego sera w kostce
1 jajko
cukier waniliowy
1 łyżeczka sody
mąka - w zależności od rodzaju sera, ok. 1,5 szklanki, dosypujemy stopniowo

Z podanych składników zagnieść ciasto. Nie może kleić się do rąk, powinno przypominać ciasto na kopytka.
Wałkować na stolnicy podsypanej mąką, by nie kleiło się do wałka na grubość ok. 3 mm. Wykrawać szklanką koła, a środek małym kieliszkiem.
Wrzucać na gorący olej, smażyć na złocistobrązowo, patyczkiem przewrócić na drugą stronę.
Przełożyć na tacę wyłożoną papierową serwetką i kiedy przestygną, posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

opony 

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci