Menu

kilka srok za ogon

Wpisy otagowane : agrest

Dopiero, czy już? Stówa:)

margoja

pleśniak z agrestem

Jaka stówa? Otóż dzisiejszy post jest setny na blogu. Taką okazję świętujemy jedząc pleśniaka, który dziś jest jak tort!

Mnie na pleśniaka specjalnie namawiać nie trzeba, a jeśli można go jeszcze zrobić ze świeżymi owocami, to jestem w stanie zjeść go bardzo dużo (niestety:). Dziś tradycyjną czarną porzeczkę proponuję Wam zastąpić agrestem. Nie spodziewałam się, że aż tak mi posmakuje! Spróbujcie i Wy!

pleśniak z agrestem

Jak to zrobić? Jak zwykłego pleśniaka (ja robiłam w formie 23 cm), tylko zamiast dżemu z czarnej porzeczki+owoce porzeczki dajemy najlepiej najpierw dżem agrestowy+owoce agrestu. Jeśli nie macie dżemu agrestowego, można dać z porzeczki, też będzie pysznie!

pleśniak z agrestem

Polecam Wam gorąco!

pleśniak z agrestempleśniak z agrestem

Zielone lustro

margoja

agrestowy deser

Dziś obiecane Zielone lustro, czyli agrestowo-miętowy deser na zimno. Trzy pyszne dobrze zgrane warstwy : śmietankowo-jogurtowa, owocowa z musem i wykończenie galaretkowe. Można zrobić taki deser w sumie z wielu owoców, ale ja Wam polecam agrest! Jest oryginalnie i pysznie!
Moim dzieciom przypadło do gustu, bo nie ma tam zatopionych owoców:). Jeżeli lubicie takie kwaskowe, orzeźwiające smaki, na pewno to polubicie!

agrestowy deser

Jak to robimy?

Tortownicę 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia, poukładać biszkopty (okrągłe lub podłużne).

Warstwa biała:
- 350 gęstego jogurtu naturalnego (lub serka homogenizowanego)
- 125 ml kremówki
- 2 łyżki cukru pudru
- czubata łyżka żelatyny
- łyżeczka ekstraktu waniliowego

Żelatynę zalewamy minimalną ilością wrzątku, aby się rozpuściła, energicznie mieszamy.
Pozostałe składniki łączymy ze sobą mikserem, gdy żelatyna trochę przestygnie, ale nie wystudzi, dodajemy ją wąskim strumieniem do masy jogurtowej.
Wylewamy masę na biszkopty i wkładamy do lodówki.

Warstwa owocowa:
- 500 ml musu agrestowego z miętą
-galaretka agrestowa

Galaretkę rozpuszczamy 250 ml wody (połowa). Gdy przestygnie łączymy z musem. Wylewamy na warstwę białą.

Warstwa galaretkowa:
- galaretka agrestowa

Przygotowujemy galaretkę w nieco zmniejszonej ilości wody (400 ml), w czasie upałów szybciej tężeje.
Gdy przestygnie, wylewamy na dwie pozostałe warstwy.

Całość schłodzić w lodówce parę godzin, najlepiej całą noc.

Smacznego!

Przepis własny.

Mus agrestowy z miętą

margoja

mus agrestowy z miętą

W tym roku wyjątkowo, miałam wielką ochotę na agrest i to z nim w roli głównej będzie parę kolejnych wpisów. Na początek proponuję mus agrestowy z dodatkiem mięty ogrodowej. Bardzo mi podszedł ten smak, gdybym miała więcej tego agrestu, zapasteryzowałabym parę słoiczków by zimą przypomnieć sobie smak lata.

Nie mogłam tego zrobić, gdyż prawie cały mus  zużyłam do ... 'Zielonego lustra' (o którym już jutro)... i nie żałuję:)))

mus agrestowy z miętą

A teraz jak to zrobić:

800 g agrestu
200 g cukru (jeżeli mamy super kwaśny agrest, lub lubimy słodsze , dodajemy więcej)
2 gałązki mięty ogrodowej
(smak miętowy można podbić dodając dodatkowo 2 łyżki syropu miętowego)

Agrest zasypujemy cukrem i wstawiamy na mały ogień. Można podlać odrobiną wody. Gdy zacznie się rozpadać dodajemy gałązki mięty i chwilę gotujemy, aż owoce się rozgotują i nabiorą aromatu mięty.

Zestawiamy z ognia, można troszkę wystudzić, ale nie za bardzo, lekko ciepłe owoce lepiej się przecierają przez sito, co musimy teraz zrobić. Przecieramy tak długo, aż na sitku zostaną w sumie same pestki:)

i to już:)

* można lekko podkręcić kolor barwnikiem zielonym ( ja nie dodawałam)

Teraz możemy wsadzić do słoiczków, jeść na kanapkach jak dżemik, możemy też zrobić pyszny deser....

Zapraszam na przepis już jutro!

Smacznego!

mus agrestowy z miętą

Ciasto agrestowe z migdałami

margoja

ciasto agrestowe
Czekałam na agrest by upiec to ciasto, tak bardzo mi posmakowało w zeszłym roku. I choć obieranie agrestu nie jest tym, co kocham najbardziej, to dla tego ciasta sie poświęcam:) Robi się je szybko, przez dodatek mielonych migdałów ma taką chrupką konsystencję, a smak orzeźwia cytrynowa nutka. Dla mnie owocowy hit lata. Zachęcam i Was!agrest


 

 

Źródło stąd.
Składniki:
250 g miękkiej margaryny/masła
150 g drobnego cukru
3 jajka
200 g mąki pszennej
100 g zmielonych migdałów
2 łyżeczki proszku do pieczenia
otarta skórka z jednej cytryny lub pomarańczy
3 lekko czubate łyżki bułki tartej
500 g agrestu, odszypułkowanego
cukier demerara, do posypania (około 3 łyżek)


Miękką margarynę/masło utrzeć do białości z cukrem, aż powstanie puszysta masa. Po kolei dodawać jajka, cały czas miksując (dodanie wszystkich jajek na jeden raz spowoduje zwarzenie się masy).

Mąkę wymieszać z migdałami, skórką z cytryny/pomarańczy i proszkiem do pieczenia. Wmiksować powoli do masy maślanej.

Kwadratową formę o boku 23 cm (ja robiłam w okrągłej 23 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Nałożyć do niej ciasto, wyrównać. Na górę równomiernie wysypać bułkę tartą. Następnie wyłożyć owoce, jeden obok drugiego, wciskając je do ciasta, by połowa owocu wystawała ponad. Posypać cukrem.

Piec w temperaturze 160ºC przez około 60 minut, lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Ostudzić, pokroić na kwadraty.


agrest 

agrest

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci