Menu

kilka srok za ogon

Wpisy otagowane : pomarancze

Konfitura dyniowo-pomarańczowa z imbirem i goździkami

margoja

 
dynia

Musiałam jakoś zagospodarować resztę dyni, zaciekawił mnie ten przepis i nim sie inspirowałam. Wyszła konfitura pachnąca świętami, pewnie przez dodatek imbiru i goździków. Mocno wyczuwalna jest pomarańczowa nuta, a całość całkiem ciekawa... Nie mogę sie doczekać, żeby posmarować nią piernika:)))

dynia

Przepis:
1,25 kg dyni, obranej, pokrojonej w kostkę.
2 pomarańcze 
3 cm plaster imbiru posiekanego
sok z 2 cytryn
4 goździki
200 g cukru
duża szczypta cynamonu

Dynię gotowałam przez ok 5 min.
 Pomarańcze obrałam, skórki zagotowalam. Po wyjęciu z wody obrałam skórki z białego albedo, ale go nie wyrzucilam. Pokroiłam na drobna kosteczkę i wrzuciłam do syropu 1/4 szk wody i 2 łyżki cukru. Chwilę  posmażyłam. Cząstki pomarańczy pokroiłam na kostkę. Białe części pomarańczy zawinęłam w kawałek gazy.

Dynię odcedzilam i wrzuciłam do tego samego garnka.rozgniotlam tłuczkiem do zimniaków, dodałam cząstki pomarańczy i gazę z albedo. Dodalam przyprawy, sok z cytryny, cukier i gotowałam wszystko ok 40 minut. Zostawiłam do nastepnego dnia. Odcisnęlam dobrze gazę, wyrzuciłam. Jeszcze chwilę pogotowałam i załadowalam do słoików. Częśc oczywiście zostawiłam w miseczce, coby się od razu nacieszyc:)
Smacznego!

dynia 

dynia 

Ciasto czekoladowe z pomarańczami

margoja

czekopomarancz

Ciasto niecodzienne, i to nie dlatego, że piekłam je na urodziny, ale z racji tego, że jest bez tłuszczu i bez mąki... Za to z mielonymi migdałami i co najważniejsze z gotowanymi pomarańczami! Bez wątpienia będzie to jedno z moich ulubionych ciast, gdyż połączenie czekolady i pomarańczy zawsze mnie uwodzi, a tu jeszcze ta konsystencja... Musicie spróbować!
Przepis z bloga Kasi: Gotuję bo lubię.

czekoladowe

 Składniki:
* 1 duża lub 2 małe pomarańcze ( w sumie ok 380-400 g)
* 6 jajek
* 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
* 1/2 łyżeczki sody
* 200 g mielonych orzechów (włoskich lub laskowych) - dałam migdały -M.
* 250 g cukru - dałam 200g -M.
* 50 g kakao

Polewa:
* 120 g mlecznej czekolady
* 5 - 6 łyżek śmietanki 36%

Generalnie ciasto jest bardzo proste i robi się je ekspresowo. Ponieważ do przepisu potrzebujemy ugotowane pomarańcze, proponuję tę czynność wykonac wcześniej. Wówczas przygotowanie ciasta zajmie Wam nie więcej niż 10 minut.

Pomarańcze należy gotować przez 2 godziny (ze skórką). Co jakiś czas należy dolac wody i obrócić je, aby pomarańcze były jak najbardziej zanurzone. Proponuję też użyc mocno dojrzałych pomarańczy, a najlepiej jednej dużej. Ugotowane pomarańcze wstawiamy na noc do lodówki, aby całkowicie wystygły.

Na drugi dzień pomarańcze kroimy w ósemki i razem ze skórkami wrzucamy do blendera i miskujemy na jednolitą pulpę. Jajka ubijamy z cukrem ok minuty, a następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki i mieszamy drugą minutę. Ciasto przelewamy do wysmarowanej oliwą tortownicy (22cm) i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy godzinę. Na ostatnie 15 minut ciasto przykrywamy papierem do pieczeni lub folią aluminiową aby się nie spiekło z wierzchu. Ciasto jest upieczone gdy patyczek wbity w środek ciasta wychodzi z niego suchy. Po wyjęciu z piekarnika ciasto obkrajamy od tortownicy i pozostawiamy ok 2 godziny aby przestygło.

Kiedy ciasto jest już trochę przestudzone przygotowujemy polewę. Połamaną czekoladę umieszczamy w misce w kąpieli wodnej i topimy, a następnie dodajemy śmietankę i mieszamy az utworzy się jednolita masa. Polewę rozsmarowujemy na cieście, a następnie posypujemy kakao.
Ciasta nie należy trzymac w lodówce ponieważ stwardnieje.

Ja podałam je z lodami o smaku likieru pomarańczowego. Było pysznie!

czekoladowe

Smacznego! 

Pomarańczowe placuszki

margoja

placki

Zainspirowana pankejkami dzisiejszymi MamyBartka postanowiłam zrobic coś na kształt:) Nie są to jednak pankejki, gdyż nie dodałam proszku do pieczenia, takie sobie placuszki z pomarańczą, cynamonem, na razowej mące.  To połączenie smaków juz kiedyś podpatrzyłam u Doroty. Podałam je z jogurtem greckim i jeżynami.

placki

Dokładnego przepisu nie jestem w stanie podac, ale orientacyjnie to bylo tak:
-3 jaja
-150 ml mleka 
-skórka otarta z ćwierci pomarańczy
-sok z połowy pomarańczy
-100g mąki pszennej -typ 500
-150g mąki pszennej razowej
-duża szczypta cynamonu
-2 łyżeczki brązowego cukru

Wszystko zmiksowałam, ciasto nie jest jak na naleśniki, ma być gęstsze.
To już wszystko:) smacznego!

placki 

Schab w sosie pomarańczowym od Kasi

margoja

schab
Przepis Kasi z bloga Gotuję, bo lubię zaciekawił mnie na tyle, że jeszcze tego samego dnia pognałam do mięsnego po schab:) Smak sosu był tu główną niewiadomą, którą  byliśmy mile zdziwieni! Lekko słodki, o wyraźnym pomarańczowym smaku... nadał zwykłemu schabowi egzotycznego sznytu. Z braku fusili, mojemu schabowi towarzyszył makaron casarecce i fasolka szparagowa.

Gdy otworzyłam wino, mąż pytał, czy to juz kolacja rocznicowa:) Będę musiała teraz coś równie wykwintnego wymyślić na rocznicę ....:)

 

schab

Przepis podaję za autorką :

Składniki:
* 6 małych kotlecików ze schabu (po ok 70-80 g)
* sól
* pieprz
* 2 łyżki oleju
* 200 g makaronu fusilli 

Sos:
* sok z 1 dużej pomarańczy*
* skórka z 1/2 pomarańczy
* 1 łyżka masła
* 2 kuli ziela
* 1/3 łyżeczki kurkumy
* 2 szczypty cukru (spore)
* 1 szczypta soli
* 200 ml śmietanki 36% (słodkiej)
* 1 łyżeczka mąki pszennej

Dodatkowo:
* natka pietruszki (koniecznie! - M.)

Sok i skórkę z pomarańczy umieszczamy w rondelku razem z masłem, zielem angielskim, cukrem, solą i kurkumą. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około minutę. Następnie dolewamy śmietankę i gotujemy około 3 minuty. Mąkę rozpuszczamy w 5 łyżkach zimnej (!) wody i dodajemy do sosu. Kiedy tylko sos zgęstnieje i zacznie się gotować, mieszamy go energicznie pół minutki i zdejmujemy go z ognia.

Mięso solimy, pieprzymy i obsmażamy na patelni grillowej** do czasu aż mięso będzie miękkie i zarumienione. Jeśli nie posiadacie patelni grillowej możecie usmażyć je na zwykłej patelni, dodając olej do smażenia.

Ugotowany makaron polewamy sosem (nie za wiele), a następnie na wierzchu układamy mięso i polewamy je jeszcze łyżką sosu oraz posypujemy posiekaną natką.


*Nie wiem czy to ja wolę bardziej kwaśne smaki, czy moja pomarańcza była bardziej słodka, ale postanowilam dodać odrobinę soku z cytryny do sosu.
**Z braku patelni grillowej obsmażyłam mięso na maśle z dodatkiem oliwy

Smacznego!

© kilka srok za ogon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci